O realizowaniu polityki mieszkaniowej przez koalicyjny rząd 15P na Kujawach i Pomorzu pisaliśmy nie raz, pokazując przykłady różnorodnych form wspierania inwestorów wznoszących bloki mieszkalne pod tańszy wynajem czy komunalne. Tym razem warto zaobserwować działania samorządowców w Grudziądzu.
Obok korzystnych rządowych kredytów i bezzwrotnych dotacji na tworzenie nowych mieszkań, zaadaptowanych, wyremontowanych lokali, znacząca role odgrywa forma przeznaczania przez samorząd terenów pod takie budownictwo.
Okazja nadarzyła się w centrum Grudziądzu, kiedy to prywatny właściciel terenu po zlikwidowanych dawno zakładach mięsnych, nie inwestując, nie uruchamiając placówek handlowych może zbyć ten teren na rzecz miasta.
Wtedy, podczas kolejnej sesji Rady Miasta, radni – działacze Nowej Lewicy Łukasz Kowarowski (przewodniczący ZM) i Przemysław Decker (członek Zarządu Miejskiego) zaproponowali, by teren ten przeznaczyć pod budownictwo mieszkaniowe. Mocno wspierał ich współprzewodniczący władz krajowych Młodej Lewicy Grudziądzanin Mateusz Orzechowski, bo łączyła ich wspólna wrażliwość na rozwiazywanie problemów mieszkaniowych w mieście.
Prezydent Grudziądza Maciej Glamowski wykazał otwartość na te propozycje, jednakże na przeszkodzie stanął zapis planu zagospodarowania terenu, dla urzędnika rzecz święta do respektowania. W planie tym określono przeznaczenie terenu na cele handlowe. Prezydent dopuszcza przeprowadzenie konsultacji społecznych, ale zmiany w planie zagospodarowania mogą zając nawet kilka lat i pochłonąć kilka milionów zł na rewitalizację. Łaskawszym okiem władze miasta spoglądaliby na zewnętrznego inwestora, który zbudowałby obiekt handlowy i gruzowisko zniknęłoby z centrum miasta. Na części terenu ma być budynek Sądu Rejonowego. Mieszkańcy na dodatek zaczęli się zastanawiać, jak to może być – zamieszkiwać w bliskim sąsiedztwie użytkowanej linii kolejowej. Pojawiły się też inne pomysły, np. na zbudowanie aquaparku, lodowiska lub hali sportowej.
Najbardziej cenne w tym zamieszaniu jest jednak to, że w lokalnej debacie o wyglądzie najbliższego otoczenia uczestniczyć będą mieszkańcy, ich przedstawiciele Radzie Miejskiej, a rangę zyskują konsultacje społeczne.

Właśnie na rzecz takiej formy zadziałali w Grudziądzu działacze Młodej Lewicy, zachęcając mieszkańców, szczególnie młodych do opowiedzenia się za konsultacjami społecznymi. Poszły w ruch rolki w social mediach, udostępniono link na Facebooku i Instagramie.
– Grudziądz stoi przed niepowtarzalną szansą na zagospodarowanie wielkiego terenu w samym centrum miasta, ma tam powstać park handlowy, mówimy temu NIE! Natomiast apelujemy do prezydenta miasta o przeprowadzenie konsultacji społecznych – mówią młodzi Grudziądzanie.
W budżecie kraju na ten rok przewidziano kwotę ponad 6,7 mld na zasilanie budownictwa mieszkaniowego. Grudziądzkie Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Nieruchomościami otrzyma z tej puli około 58 mln zł, między innymi na budowę Osiedla Centralnego.
Kolejne osiedle, współfinansowane w 85 procentach przez państwo, w przyszłości mogłoby powstać na terenach po wspomnianych zakładach mięsnych, ale – jak dotąd – planuje się te działki sprzedać pod park handlowy. Będziemy obserwować, co będzie dalej, czy mieszkańcy miasta zdecydują i czy presja ma sens?
Opr. nim, 14 kwietnia 2026 r.



















